Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak ogłosił kandydata PiS do prezydium Sejmu. To Marcin Ociepa. Fot. Shutterstock

Na nic zdał się upór. Prawo i Sprawiedliwość po niemal trzech latach ponownie chce mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. Mariusz Błaszczak ogłosił, że kandydatem na stanowisko wicemarszałka będzie Marcin Ociepa. Decyzja oznacza ogromną zmianę strategii PiS po fiasku kandydatury Elżbiety Witek w 2023 roku.

REKLAMA

– Poinformowałem marszałka Sejmu, że klub PiS złoży wniosek o uzupełnienie prezydium Sejmu o naszego kandydata – przekazał Mariusz Błaszczak w trakcie konferencji prasowej w Sejmie 27 lipca.

Polityk wskazał również nowego kandydata na to stanowisko. Będzie nim Marcin Ociepa, były wiceminister w MON. Mariusz Błaszczak wskazał we wpisie na X, że jest to "twarz prorozwojowego, umiarkowanego konserwatyzmu".

Polityk zaapelował do większości sejmowej, by ta dochowała "standardów parlamentaryzmu". Prawo i Sprawiedliwość nie miało reprezentacji w prezydium Sejmu od prawie trzech lat. Wynikało to ze sporu na linii rządząca koalicja kontra była marszałkini Sejmu, Elżbieta Witek.

Kwestia Elżbiety Witek – PiS nie ma przedstawiciela w prezydium od 13 listopada 2023 roku

13 listopada 2023 roku Elżbieta Witek nie została wybrana wicemarszałkinią Sejmu. Jej kandydatura została poparta przez PiS i 10 (z 18 wówczas) posłów Konfederacji. Przeciwko kandydatce głosowała całość rządzącej koalicji i część posłów partii Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. W związku z tym w prezydium Sejmu nie zasiadła osoba z największego klubu parlamentarnego. Znalazł się za to jeden z liderów Konfederacji – Krzysztof Bosak.

Brak wyboru Elżbiety Witek na wicemarszałkinię Sejmu spowodował sprzeciw ze strony partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS od tamtej pory postanowiło nie przedstawiać alternatywnego kandydata. Przemysław Czarnek określił Elżbietę Witek "opcją A, B, C aż do Z".

Co ciekawe, kandydatura Elżbiety Witek na wicemarszałkinię Sejmu budziła również duże zainteresowanie opinii publicznej. Polacy bardzo negatywnie ocenili kandydatkę w sondażu przeprowadzonym przez United Surveys dla WP.

Łącznie 61,6 proc. Polaków oceniło, że była marszałek Sejmu nie powinna pełnić funkcji wicemarszałka (50,5 proc. "zdecydowanie nie", 11,1 proc. "raczej nie"). Zaledwie 29,1 proc. badanych oceniało Elżbietę Witek pozytywnie (co jest gorszym wynikiem niż rezultat samej Zjednoczonej Prawicy w wyborach w 2023 roku – 35,38 proc. głosów). Tak negatywny stosunek do kandydatki jest związany m.in. z aferą ws. zajmowania przez jej męża OIOM-u przez dwa lata, a także zachowaniami, które przez ówczesną opozycję i część mediów oceniane były jako stronniczość, w tym chociażby braku uchylenia immunitetu Jarosławowi Kaczyńskiemu wiosną 2023 roku, licznych wykluczeniach z obrad wobec posłów opozycji i stosowaniu "zamrażarki sejmowej". W 2019 roku wybuchł skandal w związku z przerwaniem głosowania przez Elżbietę Witek po sugestii Joanny Borowiak z PiS, która brzmiała: "trzeba anulować, bo my przegramy".

Zmiana stanowiska PiS w sprawie kandydatury Elżbiety Witek ma być spowodowana "pewnymi problemami natury zdrowotnej" polityczki. Niewykluczone jednak, że jest to próba uzyskania większej kontroli nad Sejmem w dobie widma utraty 40 posłów. Rozłam w największej partii prawicowej może sprawić, że PiS utraci prestiżową pozycję najbardziej licznego klubu parlamentarnego (obecnie przewaga nad KO wynosi dokładnie 30 posłów).

Marcin Ociepa – najpierw Gowin, potem Błaszczak

Kim jest Marcin Ociepa, nowy kandydat na wicemarszałka Sejmu? Polityk silnie związany jest z Mariuszem Błaszczakiem. Razem z nim kierował MON, gdy rządem kierował Mateusz Morawiecki. Ociepa pełnił tam funkcję wiceministra. Został też powołany na pełnomocnika MON ds. przestrzeni kosmicznej. Jego kariera polityczna jest jednak dość skomplikowana, a sam poseł bywał "elastyczny" przy podejmowaniu strategicznych decyzji w kontekście swojej kariery.

Dalsza część artykułu poniżej.

Pierwotnie Marcin Ociepa wspierał Jarosława Gowina i Porozumienie. W 2021 roku złożył nawet dymisję w związku z odwołaniem szefa Porozumienia z funkcji ministra rozwoju, pracy i technologii. Gest miał być wyrazem solidarności z ustępującym Jarosławem Gowinem, a sam polityk zapewniał, że jego funkcja w MON była związana z umową koalicyjną.

Dymisja okazała się niezbyt skuteczna, bo Mateusz Morawiecki ją odrzucił. W efekcie Marcin Ociepa (po raz drugi) "został" wiceministrem MON, niecały tydzień po wyrażeniu chęci ustąpienia z urzędu.

Obecnie Marcin Ociepa jest wiceprzewodniczącym klubu Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczącym jest jego poprzedni przełożony – Mariusz Błaszczak.